sobota, 12 września 2015

SNAPCHAT TRICKS YOU NEED TO TRY

Hej,
Trudno jest to ukryć, bo każdy wie jaka jest prawda.. wakacje się skończyły i przyszedł czas szkoły.
Ja jestem teraz w 3 gimnazjum, a co się z tym wiąże masa nauki, stresu i ciśnienia, by dostać się do jak najlepszego liceum. Szczerze, to jestem osobą, która nie cierpi się stresować o szkołę. Nie boję się o moje świadectwo, ale o test ginazjalny. Stres powoduje, że głupieję...  jak wiem, że jest bardzo ważny test to strasznie się denerwuję. Normalnie testy (jakich mam w ciągu roku szkolnego masę)

sobota, 29 sierpnia 2015

MEET UP Z ♥OLCIIAK♥


Hej!
Dzisiaj odbył się meet up z vlogerką Olciiak w arkadii od 12:00 do 14:00. Byłam przed tem na spotkaniu z littlemooonster96 (któą też lubię), ale szczerze powiem, że Olciiak wydała mi się bardziej sympatyczna, urocza i kochana! Nie znam jej dobrze, ale takie były moje pierwsze wrażenia. Byłam z młodszą siostrą, bo bardzo jej zalerzało zobaczyć youtuberkę.

wtorek, 18 sierpnia 2015

DIY DESIGN NA BLOGA

Hej,
Ostatnio robiłam nowy design na bloga. Wreszcie zmieniłam te wszystkie detaale, które tak bardzo mnie drażniły. Jest to fatastyczne uczucie gdy wreszcie to zmieniałam, szczególnie dla takic osób jak ja - perfekcjonistów! Nadal jest kilka detali nad, którymi muszę popracować.
Nieudało by mi się gdyby nie drobna pomoc innej blogerki - Kiki
Za co bardzo dziękuje! Robiłam desing sama, korzystając z jej tutoriali, lub błądząc w internecie

wtorek, 11 sierpnia 2015

DIY/branzoletka i kotek

Hej!
Dzisiaj mam dla Was DIY na te nudne wakacyjne dnii, bo bądźmy szczerzy zawsze się take znajdą.
Mineła już ponad połowa wakacji. Ja cieszęsię na myśl o powrocie do szkoły, lubię tą codzienność, mimo, że nie raz mnie męczy i mam jej dosyć. A Wy, co myślycie o powrocie do szkoły?


środa, 5 sierpnia 2015

BARCELONA ♥ SMOCZY OWOC

Hej,
W niektórych miastach jest coś bardzo magicznego, ale nie da się zauważyć tego od razu... zazwyczaj trzeba poświęcić więcej czasu na te mniej dostrzegane rzeczy.
Znam barcelone bardzo dobrze, bo w końcu jestem tu często, ale od niedawna dostrzegłam urok małych, tajemniczych uliczek. Zazwyczaj wolałm te wielkie i znane..

sobota, 1 sierpnia 2015

COSTA BRAVA ♥ WAKACYJNY TAG


Hej,
Wreszcie dobrałam się do WiFi ... ale było to bardzo trudne, bo na wszystkich campingach na których byłam wifi było bardzo wolne i strasznie drogie... teraz cudem działa i mam nadzieję, że będzie tak dalej. Jednym z przystanków mojej cudownej podróży jest Costa Brava. Ale dzisiaj postanowiłam zrobić wakacyjny TAG...

czwartek, 2 lipca 2015

WAKACJE/samolot?!

Hej,
Nie wiem od czego zacząć!Po pierwsze strasznie przepraszam za nieobecność..wiem, wiem ble ble ;3
Po drugie już WAKACJE! Jak napewno wiecie... Tak szybko zleciał ten rok szkolny, wolałabym cofnąć się o kilka miesięcy w przeszłość i zatrzymać czas na dłużej. To był jeden z lepszych lat spędzonych w szkole. Sama dziwię się, że to piszę, ale lubię szkołę. Oczywiście nie raz jest stresująca i siedząc w ławce o mało się nie zasypiam z myślą "ughhh.. jeszcze tylko 24 minnuty do końca lekcji", ale i tak lubię szkołę. Tak jak większość ludzi uwielbiam też wakacje! W tym roku zapowiadają się wręcz fantastycznie! Jedziemy przyczepą przez pół Europy! Ja się bardzo cieszą,bo nienawidzę latać samolotem..ten stres przed lotem, wszystko tam śmierdzi, czuć mnustwo kurzu, samolot jak startuje mam wrażenie, że mało co się nie rozpada, tuż po starcie jak samolot po raz pierwszy skręca, by ustawić się na dobry "tor" .. po prostu robi mi się słabo. 
Mam nadzieję, że nie jestem w tym sama i, że ktoś też ma takie lęki. Słyszałam o mnustwu sposobach, które czasami i mi pomagają. Jeśli macie taki prolem jak ja to oto i one:
skupić się na oddechu,
wyobrazić sobie wszystkie denerwójące myśli
 napisane na żółtej karteczce i w myślach
 zgnieść ją i wyżucić do kosza,
wyobrazić sobie swoją superbohaterkę,
 sama tego jeszcze nie robiłam, ale przeczytałam to w książce,
 nazywała się Ocean Strong.. jej nazwa pochodziła
 od zdolności, które posiadała. Silna jak ocean,
mi w samolocie pomaga machanie nogą..
dzięki temu nie czuję jak samolot raz się unosi, a raz opada
jak nic nie działą to po prostu słucham muzyki♫ ♪
Ja jestem osobą, która nie umie zasnąć w samolocie...
 Mam coś takiego, że najgorzej jest przed lotem samolotem, bo mam świadomość, że jak bym się uparła to nie wejdę do samolotu i jak, by coś mogło mi się stać to jeszcze mogę coś zrobić. Potem gdy samolot wystartuje już nic nie mogę zrobić więc nie mam co sobie tym nerwów psuć. Jak byłam mała to uwielbiałam latać samolotem. Kochałam turbulencje, do dziś je lubię, włącza się wtegy sygnalizacja, że trzeba zapiąć pasy i wiem, że będzie trząsło. Lubie być przygotowana i wiedzieć, że piloci też o tym wiedzą, a nie tak z nienacka hop i do dołu! Wracając do tego, że lubiłam latać.. zawsze siedziałam koło mojego taty, bo mam dwie, młodzsze siostry i one oczywiście musiały siedzieć koło mamy, która kochała latać. Niestety mój tata bał się latać i pamiętam to jak wczoraj spocony trzymał mnie mocno za rękę pytająć "Czzyyy Tyy teeż siiię boiisz staaartu?". Przez kilka pierwszych moich lotów nie zwracałam na to uwagi i tylko się śmiałam ale po jakimś czasie nagle musiało to mnie pzestraszyć. Małe dziecko siedzące koło dorosłego, całego mokrego ze strachu nagle myśli "hmmm, a może żeczywiście jest to coś strasznego bo..". I taka jest moja historia.
Przepraszam, że się tak rozpisałam z tym samolotem..
Wracając do tegorocznej wycieczki z przyczepą... jedziemy też z moim kochanym kotem TEO
Mam wielką nadzieję, że NIE skończy się to dla niego wielkim stresem.
Kupiliśmy mu już feromony, czyli substancja którą koty wytwarzają ocierając policzkmi o coś lub kogoś, by zaznaczyć, że to jest bezpieczne, jest miło, dają jedzenie itp. Feromony są w takim dozowniczku, który podłancza się do kontaktu i z tog zaczyna delikatnie parować. 
Ma też specjalną karmę z nimi. Mysieliśmy kupić szeleczki, by można było z nim chodzić na spacer i, by się nie zgubił, bo przecierz to mój futrzasty skarb! Kupiliśmy mu też kilka rzeczy na osłodę podróży...kilka opakowań kocimiętki i jego ulubione puszeczki(jedzenie).
Jeśli ktoś jest ekspertem lub ma doświadczenie, a akurat to czyta i dotrwfał do tego momentu niech proszę podzieli się swoją opinią na temat wyjazdu z kotem na granicę, w przyczepie. Będziemy jechać 11 dni w jedną, a potem drugie 11dni w drugą stronę.
Będę bardzo tęskniła za moimi kochanymi dziadkami, bo jedziemy aż na dwa miesiące, na Lanzarote.
Jeśli ktoś przeczytał cały post to brawo.. dostajesz order wytrwałości! haha 

 takie moje wakacyjne zdjęcie ;3

cała ja.. hahaha


xoxo